
Gdy w 1966 roku katastrofalna powódź zalała archiwa we Florencji, europejscy konserwatorzy stanęli przed ogromnym wyzwaniem. Tradycyjne, zachodnie materiały zawodziły w kontakcie z ekstremalnie rozmokniętymi inkunabułami i dokumentami. Przełomem okazało się zastosowanie materiału z drugiego końca świata – tradycyjnego papieru japońskiego. Dzięki swojej niespotykanej wytrzymałości na mokro pozwolił on na uratowanie setek tysięcy bezcennych kart.
Dziś papier japoński to absolutny fundament w pracowniach na całym świecie. Nie jest to kwestia historycznego sentymentu, lecz twardych parametrów fizykochemicznych. Prawidłowo dobrana bibuła japońska potrafi scalić przedartą stronę, nie zasłaniając tekstu, a grubsze arkusze potrafią odtworzyć brakujący fragment okładki. Z tego artykułu dowiesz się, z czego wynika fenomen papieru japońskiego, jak dobrać odpowiednią gramaturę i jak prawidłowo aplikować ten materiał podczas naprawy książek i dokumentów.
Sekret tkwi w surowcach oraz specyficznym procesie formowania arkuszy. W przeciwieństwie do zachodnich papierów opartych na krótkiej pulpie drzewnej, japońskie arkusze czerpie się z długich włókien łyka określonych gatunków roślin. To one decydują o bezprecedensowej odporności materiału na rozerwanie.
W profesjonalnej konserwacji wykorzystuje się głównie trzy rodzaje włókien, z których każde ma inne zastosowanie:
| Rodzaj włókna | Charakterystyka mikroskopowa | Walory wizualne i dotykowe | Główne zastosowanie |
| Kozo (Morwa papierowa) | Ekstremalnie długie (10–15 mm). Najwyższa wytrzymałość strukturalna. | Skrajnie transparentne po nałożeniu kleju. | Konsolidacja przedarć przechodzących przez tekst, zawiasowanie, wzmocnienia grzbietowe. |
| Mitsumata | Krótsze włókna (ok. 3 mm). Delikatniejsze strukturalnie. | Ciepły, matowy odcień (tony żółci i różu), wysoka nieprzezroczystość. | Uzupełnianie ubytków w naturalnie zżółkłych, starych kartach starodruków. |
| Gampi | Średnia długość (ok. 3 mm). Bardzo zbita i gęsta materia. | Wysoce gładki materiał z wyraźnym, jedwabistym połyskiem. | Naprawy połyskujących opraw, naśladowanie zwierzęcego pergaminu (vellum). |
Długość włókien (do 15 mm w porównaniu z 1–3 mm w papierze zachodnim) sprawia, że nawet najcieńsza, przypominająca mgłę bibułka zachowuje swoją integralność podczas nawilżania wodnymi roztworami klejów.
Złota zasada introligatorstwa i renowacji głosi: wprowadzany materiał naprawczy musi być nieco słabszy niż oryginalny obiekt. W przypadku wystąpienia nieprzewidzianych naprężeń (np. przy gwałtownym przewróceniu strony), to łata konserwatorska powinna ulec zniszczeniu, chroniąc historyczny dokument. Dlatego tak ważny jest dobór odpowiedniej wagi materiału.
Bibuły i papiery japońskie dzieli się zazwyczaj na trzy kategorie wagowe:
Zastosowanie najlepszego papieru japońskiego mija się z celem, jeśli połączymy go z niewłaściwym spoiwem. Zwykłe, biurowe taśmy klejące to największy wróg papieru. Ich syntetyczne kleje z czasem wnikają w strukturę celulozy, drastycznie żółkną i stają się niemożliwe do usunięcia bez użycia toksycznych rozpuszczalników organicznych.
Zamiast nich, profesjonaliści stosują klajster skrobiowy (najczęściej ze skrobi pszennej). Jest to obojętne chemicznie, wodne spoiwo, które posiada ogromne powinowactwo do celulozy i nie starzeje się w szkodliwy sposób. Aby po latach usunąć łatę, wystarczy ją delikatnie nawilżyć. Do przygotowania takiego spoiwa niezbędne są kleje specjalistyczne najwyższej jakości (czysta skrobia, metyloceluloza), wolne od zanieczyszczeń biologicznych.
Jeśli sytuacja wymaga szybszej interwencji w bibliotece czy archiwum, alternatywą są atestowane taśmy konserwatorskie, takie jak Neschen Filmoplast. Zbudowane na bazie bezkwasowego papieru i bezpiecznych klejów akrylowych, stanowią kompromis między szybkością pracy a bezpieczeństwem zbiorów.
Kluczem do niewidocznej i wytrzymałej naprawy przy użyciu papieru japońskiego jest odpowiednie przygotowanie łaty. Nigdy nie tnij papieru japońskiego nożyczkami ani skalpelem. Ostre narzędzia miażdżą i nienaturalnie odcinają długie włókna, tworząc twardą krawędź, która po naklejeniu będzie odznaczać się na dokumencie i powodować niebezpieczne naprężenia.
Stosuje się tu wysoce precyzyjną metodę „pędzla wodnego”, która pozwala uzyskać tzw. pierzaste brzegi. Włókna te płynnie splatają się z naprawianym dokumentem.
Oto jak przeprowadzić ten proces:
Nawet najlepsze materiały wymagają świadomego stosowania. Wokół papierów dalekowschodnich narosło kilka mitów, które mogą stanowić zagrożenie dla zabytków.
