
Znalazłeś na strychu baśń z dzieciństwa w pięknej, choć zniszczonej oprawie? A może kolekcjonujesz antykwaryczne białe kruki lub po prostu chcesz ocalić od zapomnienia cenne pamiątki rodzinne? Niezależnie od tego, co skrywa Twoja domowa biblioteczka, warto wiedzieć, jak prawidłowo przechowywać stare książki, aby cieszyły oko przez kolejne dekady.
Choć wielkie muzea i archiwa stosują zaawansowane technologie, by chronić swoje zbiory, Ty również możesz zapewnić swoim książkom i dokumentom „długowieczność” w domowych warunkach. W tym przewodniku przełożymy ekspercką wiedzę konserwatorską na praktyczne, codzienne wskazówki, obalimy kilka popularnych mitów i podpowiemy, jak łatwo zabezpieczyć domowe archiwum.
Dwa największe zagrożenia dla papieru i skóry to skrajne temperatury oraz niewłaściwa wilgotność. Zbyt ciepłe i suche powietrze sprawi, że papier stanie się kruchy, a skórzane okładki zaczną pękać. Z kolei w wilgotnym i chłodnym miejscu szybko pojawi się pleśń.
W domowych warunkach najlepiej sprawdza się złoty środek i unikanie gwałtownych zmian. Co to oznacza w praktyce?
Czasem na starych kartach powieści możesz zauważyć charakterystyczne, rdzawo-brązowe plamki. To zjawisko nazywamy foksingiem. Powstaje ono w wyniku działania wilgoci i zanieczyszczeń utleniających się w starym papierze. Z kolei skórzane okładki książek z XIX wieku potrafią z czasem brudzić dłonie na rudo i kruszyć się w drobny pył (to tzw. red rot, czyli czerwona zgnilizna skóry, wynikająca z dawnych technik garbowania).
Przede wszystkim przenieś książkę w bardziej suche miejsce. Warto też rozważyć delikatne zahamowanie chemicznego rozkładu – z pomocą przyjdą tu profesjonalne materiały do odkwaszania papieru, które neutralizują niszczące kwasy i przedłużają życie delikatnych stron.
Słońce to cichy wróg papieru. Promieniowanie UV sprawia, że kolorowe grzbiety szybko blakną, a sam papier żółknie i staje się łamliwy. Postaraj się ustawić regał tak, aby nie padało na niego ostre, bezpośrednie światło słoneczne. Najcenniejsze okazy warto trzymać w zacienionym miejscu.
Zwróć też uwagę na owady. Najbardziej niszczycielski dla domowych bibliotek jest maleńki owad zwany psotnikiem kołatkiem (popularny mól książkowy). Rozwija się on tam, gdzie jest ciepło i wilgotno, żywiąc się m.in. starym klejem introligatorskim. Najlepszą prewencją jest po prostu dbanie o to, by w pomieszczeniu nie panowała zaduch i wilgoć.
Choć układanie książek „pod skosem” czy tworzenie z nich artystycznych stosów świetnie wygląda na zdjęciach we wnętrzarskich katalogach, z perspektywy konserwatorskiej to wyrok dla starych woluminów. Książki lubią dyscyplinę:
Z pewnością kojarzysz z filmów sceny, w których badacze z namaszczeniem przeglądają stare księgi w bawełnianych rękawiczkach. Zgodnie z wytycznymi największych instytucji (takich jak British Library), bawełniane rękawiczki wyrządzają więcej szkody niż pożytku. Tkanina sprawia, że tracimy precyzyjne czucie w palcach, przez co znacznie łatwiej o przypadkowe naddarcie kruchej strony. Ponadto bawełna świetnie zbiera kurz i brud z okładek, bezlitośnie wcierając go w czyste wnętrze książki.
Najlepszym i najbezpieczniejszym narzędziem są po prostu czyste i suche dłonie. Wystarczy umyć ręce mydłem i dokładnie wytrzeć (bez używania kremów do rąk!). Wyjątkiem są jedynie sytuacje, gdy książka jest mocno spleśniała – wtedy, w trosce o własne zdrowie, warto założyć jednorazowe rękawiczki nitrylowe.
Jeśli masz w kolekcji prawdziwe perełki, stare listy od pradziadków czy zniszczone książki czekające na renowację, zadbaj o ich fizyczną ochronę.
Częstym błędem jest chowanie takich skarbów w zwykłych, szarych kartonach po butach czy paczkach. Taka tektura jest pełna kwasów, które z czasem „przejdą” na Twoją książkę, przyspieszając jej żółknięcie i rozpad. Rozwiązaniem są specjalistyczne opakowania z kategorii przechowywanie i archiwizacja. Pudła, obwoluty i teczki wykonane z certyfikowanej tektury bezkwasowej (szczególnie polecamy produkty renomowanej marki KLUG) stworzą wokół książki bezpieczny mikroklimat, chroniąc ją przed kurzem, światłem i kwasami z otoczenia.
Co warto mieć pod ręką, by zadbać o swoje zbiory jak profesjonalista?
